Kuchnia
Nie biuro. Nie studio. Kuchnia. To tu testujemy każdy szew, każdy haft, każdą kurtkę — w temperaturze 60°C i przy piecu od rana.
Sprzęt dla tych, co nie wychodzą z kuchni.
Tabaka wyrosła z linijki, nie z briefu. Poniżej znajdziesz historię marki i trzy rzeczy, które definiują to, co szyjemy — bo kuchnia nie zna ośmiogodzinnej zmiany.
Skąd nazwa Tabaka?
Z kuchni, nie z reklam. Trzy frazy z linijki, które dały początek nazwie.
Gdy w piątek trzeba wydać 80 nakryć w dwie godziny i ani jedna okładka nie może wrócić do kuchni. Wtedy zaczyna się prawdziwa kuchnia.
Kelner wyrzuca bony, szef czyta pasek i już wiadomo: dziś będzie ogień. U nas to nie jest metafora — to organizacja pracy.
Pasek od fartucha trzyma się na włosku. Cała ekipa wie, że dziś nie ma głupich pytań, tylko są decyzje.
Z tego języka urodziła się Tabaka. Marka dla tych, co stoją na linii.
Wartości
Trzy rzeczy, które definiują Tabakę: kuchnia, duma, długie zmiany.
Nie biuro. Nie studio. Kuchnia. To tu testujemy każdy szew, każdy haft, każdą kurtkę — w temperaturze 60°C i przy piecu od rana.
Haft z imieniem to bojowa odznaka twojego nazwiska. Szyjemy personalizowane kitle, bo każda kuchnia ma swoje.
Bo odzież robota nie zna ośmiogodzinnej zmiany. Materiały, które szyjemy, muszą wytrzymać 14h, 6 dni w tygodniu.
Paleta
Coal, warm red, metallic gold — mieszanka węgla, żaru i mosiądzu w kuchni o trzeciej nad ranem przy piecu.